LogoMENSITIVA
Zapomniane zawody, które dziś brzmią absurdalnie, a kiedyś były niezbędne

Zapomniane zawody, które dziś brzmią absurdalnie, a kiedyś były niezbędne

6 min czytania
Katarzyna Nowak

Budzikowy stukający kijem w okno o świcie, zjadacz grzechów przejmujący winy zmarłych czy chłopiec do bicia karany zamiast królewicza – brzmi jak fikcja, a jednak to prawdziwe profesje sprzed zaledwie kilkuset lat. Niektóre zniknęły przez postęp technologiczny, inne przez zmianę obyczajów i norm moralnych. Dziś wydają się absurdalne, ale kiedyś były elementem codzienności.

1000016196.pngObraz: AI

Spis treści:

  1. 1. Zawody, które zniknęły wraz z postępem technologicznym

  2. 2. Prace, które dziś wydają się nieetyczne lub szokujące

  3. 3. Profesje wynikające z dawnych obyczajów i hierarchii społecznych

  4. 4. Dlaczego kiedyś miały sens?

  5. Historia pracy to historia ludzkich potrzeb, lęków i wynalazków. Zanim pojawiły się budziki, elektryczne oświetlenie czy nowoczesne instytucje państwowe, społeczeństwa radziły sobie inaczej – tworząc zawody, które odpowiadały realiom swoich czasów. To, co dziś budzi uśmiech lub niedowierzanie, często było praktycznym rozwiązaniem konkretnych problemów. Warto przyjrzeć się tym zapomnianym profesjom, by lepiej zrozumieć, jak bardzo zmienił się świat.

Zawody, które zniknęły wraz z postępem technologicznym

Jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów jest budzikowy (ang. knocker-up), popularny w XIX i na początku XX wieku w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Jego zadaniem było budzenie robotników na poranną zmianę – najczęściej przez stukanie długim kijem w okno lub strzelanie suszonym grochem z rurki w szybę. Usługa była płatna, a budzikowy musiał mieć pewność, że klient faktycznie wstał. Zawód zniknął wraz z upowszechnieniem tanich, mechanicznych budzików.

Podobny los spotkał latarników miejskich, którzy przed elektryfikacją miast ręcznie zapalali i gasili lampy gazowe oraz oliwne. Była to odpowiedzialna praca – od jakości oświetlenia zależało bezpieczeństwo na ulicach. Wraz z wprowadzeniem oświetlenia elektrycznego i automatycznych systemów sterowania zawód stał się zbędny, choć w niektórych miejscach przetrwał symbolicznie jeszcze do połowy XX wieku.

Kolejnym przykładem jest telefonistka ręczna, obsługująca centralę telefoniczną. W początkach telefonii połączenia nie były zestawiane automatycznie – rozmówcę łączyła operatorka, przepinając kable na specjalnej tablicy. Wymagało to koncentracji i dobrej pamięci, zwłaszcza w dużych miastach. Automatyczne centrale, wprowadzane stopniowo od początku XX wieku, sprawiły, że ta profesja zaczęła zanikać.

Warto wspomnieć także o lektorach fabrycznych (szczególnie znanych z Kuby), którzy czytali robotnikom – na przykład w fabrykach cygar – aby umilić im monotonną pracę. Funkcja ta była opłacana przez samych pracowników. Choć nie zniknęła całkowicie, jej znaczenie zmalało wraz z pojawieniem się radia i później innych form masowej rozrywki.

Prace, które dziś wydają się nieetyczne lub szokujące

Jednym z najbardziej niezwykłych zawodów był zjadacz grzechów, spotykany w Anglii i Walii jeszcze w XVII–XIX wieku. Po śmierci danej osoby na jej ciele kładziono chleb i napój, nad którymi wypowiadano formułę symbolicznego przeniesienia win. Zjadacz spożywał je, „przejmując” grzechy zmarłego, aby ten mógł odejść oczyszczony. Najczęściej byli to skrajnie ubodzy ludzie, otrzymujący za usługę drobną zapłatę i funkcjonujący na marginesie społeczności.

W XVI–XVII-wiecznych monarchiach pojawiała się także figura chłopca do bicia. Był to rówieśnik młodego księcia, wychowywany razem z nim na dworze. Ponieważ przyszłego władcy nie wypadało karać fizycznie, ewentualną chłostę wymierzano jego towarzyszowi. Kara miała działać pośrednio i wywoływać w księciu poczucie winy oraz odpowiedzialności. Choć historycy dyskutują, jak powszechna była ta praktyka, sam koncept dobrze pokazuje, jak silnie chroniono symboliczny autorytet monarchy.

W XVIII i na początku XIX wieku w Wielkiej Brytanii działali porywacze zwłok (ang. resurrectionists). W czasach, gdy prawo ograniczało dostęp uczelni medycznych do ciał zmarłych, zapotrzebowanie na materiał do nauki anatomii było ogromne. Pod osłoną nocy wykopywano świeże groby, a ciała sprzedawano szkołom medycznym. Skandale związane z tym procederem przyczyniły się do zmian prawa, w tym do uchwalenia brytyjskiej ustawy anatomicznej z 1832 roku.

Do profesji budzących dziś grozę należeli także łapacze szczurów, działający w europejskich miastach jeszcze w XIX wieku. Ich zadaniem było ograniczanie populacji gryzoni w piwnicach, portach i kanałach. Praca była brudna i niebezpieczna, groziły ugryzienia oraz zakażenia, w tym leptospiroza. Choć pełnili ważną funkcję sanitarną, ich zajęcie uchodziło za niskie i społecznie stygmatyzowane.

Profesje wynikające z dawnych obyczajów i hierarchii społecznych

Niektóre zawody powstały wyłącznie z powodu dawnej hierarchii społecznej i etykiety dworskiej. Jednym z najbardziej nietypowych był Groom of the Stool (w polskiej literaturze historycznej tłumaczony jako Dworzanin od Stolca). Choć dziś brzmi to absurdalnie, w czasach Tudorów i Stuartów był to niezwykle prestiżowy urząd – jego posiadacz miał niemalże nieograniczony dostęp do monarchy i pełnił funkcje doradcze oraz administracyjne, co dawało mu realną władzę polityczną.

Podobnie prestiżowe, choć dziś wydające się służebnymi, były role takie jak degustator królewski czy podczaszy. Ich zadaniem było nie tylko serwowanie napojów i potraw, ale przede wszystkim ich testowanie pod kątem trucizn. W świecie pełnym dworskich intryg życie władcy dosłownie spoczywało w rękach tych urzędników. Podobną wagę przywiązywano do funkcji osób dbających o królewski ubiór i insygnia – każda czynność, od zakładania podwiązek po trzymanie płaszcza, była sformalizowanym rytuałem podkreślającym boski status monarchy.

Niektóre profesje miały także charakter symboliczny lub reprezentacyjny. Kurierzy, mistrzowie ceremonii czy strażnicy królewskich skarbów łączący obowiązki praktyczne z reprezentacyjnymi pozwalali władcy utrzymać prestiż i kontrolę nad dworem oraz państwem. Choć dziś brzmi to dziwacznie, w tamtych czasach były to stanowiska nie tylko użyteczne, lecz także kluczowe dla funkcjonowania monarchii.

Dlaczego kiedyś miały sens?

Choć wiele z opisanych zawodów dziś brzmi absurdalnie lub szokująco, w swoich czasach miały praktyczne uzasadnienie. Budzikowy, latarnik czy chłopiec do bicia odpowiadali na realne potrzeby społeczne i technologiczne. Profesje dworskie lub związane z bezpieczeństwem życia władcy pozwalały utrzymać porządek, prestiż i kontrolę w hierarchicznych strukturach.

Warto pamiętać, że zmiany technologiczne, społeczne i kulturowe przesuwały granice potrzebnych zawodów. To, co kiedyś było niezbędne, dziś byśmy uznali za dziwaczne. Wiele profesji zniknęło, bo pojawiły się nowe rozwiązania – od elektrycznych lamp po nowoczesne systemy alarmowe i edukacyjne. Patrząc wstecz, te zapomniane zawody uczą nas, jak bardzo zmienia się świat i jak kreatywnie ludzie odpowiadali na wyzwania swojej epoki.


Źródła:

  1. 1. Burrows, R. 2019. The Anatomy Act of 1832: The Story of Bodysnatching. Tenor: A Journal of History. https://scholarworks.harding.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1139&context=tenor

  1. 2. Fido, Martin. 1988. Diary of a Resurrectionist: The Unique Record of a Frightening Trade Born Out of Necessity. Royal College of Surgeons of England. https://www.rcseng.ac.uk/library-and-publications/library/blog/diary-of-a-resurrectionist/

  2. 3. Laqueur, Thomas W. 2015. The Work of the Dead: A Cultural History of Mortal Remains. Princeton, NJ: Princeton University Press. https://www.timeshighereducation.com/books/review-the-work-of-the-dead-thomas-laqueur-princeton-university-press

  3. 4. Mayhew, Henry. 1851. London Labour and the London Poor. Volume 1. London: Griffin & Co. Dostępne online: https://www.gutenberg.org/ebooks/55998.html.images

  4. 5. Mitchell, P. D. 2011. „The Study of Anatomy in England from 1700 to the Early 20th Century.” Journal of the History of Medicine and Allied Sciences 66 (2). https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3162231/

  5. 6.Groom of the Stool: The Most Intimate Role in the Tudor Court.” 2015. Historic UK. https://www.historic-uk.com/HistoryUK/HistoryofBritain/Groom-of-the-Stool/